Adrian Nojek

Fotograf Grójec

Artykuł z gazety
Fotografia to moja praca i pasja, która zaistniała jeszcze w latach 90’tych jako zwykła zabawa i wygłupy. Potem przyszedł czas na poważniejszy sprzęt, przemyślane kadry, światło …

Chiński filozof Konfucjusz stwierdził: "Rób to, co kochasz, a nie przepracujesz w swoim życiu ani jednego dnia". Wielu z nas marzy o takiej sytuacji, kiedy praca jest pasją, ale nie każdy ma odwagę by postawić wszystko na jedną kartę, zaryzykować i rzucić się na głęboką wodę. Mieszkaniec Grójca – fotograf Adrian Nojek należy właśnie do tej grupy szaleńców, którzy żyją marzeniami i starają się je realizować.

Pasją Adriana jest fotografia. Gdy o niej opowiada na jego twarzy pojawia się uśmiech. Zresztą fotografia to miłość nie tylko jego, ale również sporej części jego rodziny. - Mój dziadek i chrzestny byli fotografami. Tata jako mały chłopiec pomagał dziadkowi pracując przy powiększalniku, z kolei babcia kolorowała i sprzedawała zdjęcia. Z dzieciństwa pamiętam takie ogromne walizy zdjęć, w których moja babcia przechowywała gotowe do sprzedaży fotografie. To były piękne czasy... - wspomina Nojek.

Dwa tysiące zdjęć
Mimo rodzinnych korzeni, fotografią zaczął interesować się, dopiero gdy miał 17 lat. Wtedy powstały jego pierwsze zdjęcia na aparacie radzieckiej produkcji – Zenit. Jednak na dobre pasja Adriana rozwinęła się, gdy wyjechał do Londynu. Tam, jak wspomina, każdą wolną chwilę poświęcał na fotografowanie ludzi, miejsc, sytuacji. – Dziennie potrafiłem zrobić około tysiąca, a czasami nawet dwóch tysięcy zdjęć, po prostu oszalałem na punkcie fotografii! A jedyne, co słyszałem przez czas pobytu w Londynie, to dźwięk migawki mojego ukochanego Canona – śmieje się Adrian.

Przez ostatnie 10 lat spędzonych w Londynie Nojek prowadził swoją firmę – Była to typowa praca biurowa, która po jakimś czasie zaczęła mnie przytłaczać. Potrzebowałem zmiany, chciałem wstawać rano i cieszyć się z tego, że dziś zrobię coś fajnego. Razem z moją dziewczyną wróciliśmy do Grójca. Zaryzykowałem i postawiłem wszystko na jedną kartę, wróciłem do fotografii. Decyzja nie była łatwa tym bardziej, że miała nam się za chwilkę powiększyć rodzina... Teraz mamy dwóch szkrabów, a ja każdego dnia wstaję z uśmiechem na twarzy, bo mam wspaniałą rodzinę i pracę, która jest moją pasją.

Historia zapisana na twarzy
Szczególną uwagę w portfolio Nojka zwracają niesamowite portrety, które niosą ze sobą mnóstwo emocji zapisanych na twarzach ludzi. - Dzięki portretom staram się uchwycić nie tylko daną chwilę w życiu człowieka i emocje mu towarzyszące, ale także jego historię, która zapisana jest właśnie na twarzy.

 Najbardziej w fotografii Adrian lubi łapać ludzi w spontanicznych momentach, pewnie dlatego jego zdjęcia cechuje ogromna naturalność.



Oprócz fotografii na imprezach okolicznościowych oraz eventach, Nojek ma w swojej ofercie sesje plenerowe, ciążowe, noworodkowe, w przedszkolach, ale również bardzo ciekawą ofertę dla rodzin: Dzień z życia rodziny, czyli 6 godzin zdjęć, których efektem jest album oraz wideo plenerowe z drona. - Robiąc zdjęcia rodzinne zawsze staram się uchwycić relacje łączące te osoby. Idealną sytuacją jest, jeśli mogę towarzyszyć rodzinie cały dzień w miejscu, w którym czuje się najlepiej. Próbuję wówczas uchwycić spontaniczne sytuacje pełne emocji, których nie brakuje w każdym domu - podsumowuje fotograf Adrian Nojek.



autor: Ilona Feliksiak-Kozerska

W wolnych chwilach uprawiam ,żartuję nie mam wolnych chwil :)
Zapraszam do współpracy.


Zapraszam Adrian Nojek
tel.: 537 343 144
nojekfotograf@gmail.com


Sesje okolicznościowe
Reportarz Weselny
Dziecięce i rodzinne
Sesje plenerowe
Reportarz biznesowe
Zdjęcia portretowe
“I really believe there are things nobody
would see if I didn't photograph them.
Diane Arbus
Wyróżniony i nagradzany fotograf
Miałem przyjemność sfotografować ponad 300 ślubów. Podążałem za miłością wspaniałych i inspirujących ludzi, by zarejestrować najważniejsze chwile ich życia. Miłość sprawia, że bohaterowie reportarzy są najpięknikejsi będąc takimi, jacy są. Moim zadaniem jest to uchwycić i nie majstrować za dużo. Moje zdjęcia i pokora zostały wielokrotnie nagrodzone przez WPJA, ISPWP, a profesjonalizm doceniony Certyfikatem Partnera Honorowego PSKŚ. Bardziej od przyznanych nagród motywuje mnie jednak zadowolenie moich par.
Bądźcie szczęśliwi, a ja to uchwycę.
Jestem Ninją ślubnym. Zdarzenia się toczą swoim torem, a ja materializuję się wszędzie tam, gdzie wydarzają się rzeczy ważne, piękne i niezapomniane. Mam talent do fotografowania ludzi w chwilach, gdy są po prostu sobą. Cieszę się reputacją fotografa Zen, który zaraża spokojem i swobodą. Moim sekretem jest to, że bardzo, ale to bardzo lubię moją robotę. Myślę, że to jest zaraźliwe i pomaga wrzucić na luz.